#tmi

Czyli czas podzielić się z Wami całą masą informacji, które Was pewnie nie obchodzą. Oh, well. Na wypadek, gdybyście nie mieli dostępu do internetu przez ostatnie… trzy lata (?) tłumaczę, o co chodzi z tytułem wpisu. TMI to akronim od too much information, tag powstał prawdopodobnie na YouTube albo na Tumblrze. W sumie to nie ma znaczenia. Do slangu internetowego TMI przeszło jako reakcja na za dużo informacji, zbyt osobistych, które wywołują zażenowanie. Zainteresowanym polecam poczytanie w słownikach slangów.

1. Co masz na sobie?
To, co zwykle mam na sobie, gdy piszę wpisy na bloga – szarą sukienkę, w której nigdzie nie wychodzę, bo jest już za bardzo styrana, ale za to bardzo wygodna.

2. Byłaś kiedyś zakochana?
Oj byłam. I całkiem miło wspominam tamten czas. Później nie było już tak kolorowo, ale sam czas zakochania był świetny. Polecam.

3. Przechodziłaś kiedykolwiek przez ciężkie zerwanie?
Owszem. Przechodziłam przez ciężkie zerwanie. Naprawdę ciężkie, bo trwające w nieskończoność. Byłam rzucana i znowu związywana prawie na siłę. Trwało to jakiś miesiąc. Później powiedziałam sobie dość i to ja odeszłam. Best. Decision. Evah.

4. Wzrost?
Dumne 168 cm!

5. Waga?
Mniej dumne 75 kg!

6. Tatuaże?
Nope i raczej się nie zapowiada. Bardzo podobają mi się różne rzeczy, ale nie na tyle, żebym mogła je rzucić na swoje ciało na stałe. Boję się, że po pewnym czasie tatuaż straci swoje prawdzie znaczenie i stanie się trochę prześmiewczym obrazkiem z czasów, gdy jeszcze cokolwiek się liczyło. Zbyt dużo moich symboli tak skończyło.

7. Piercing?
Kolczyki w uszach, ale nic więcej. Jak będę już obrzydliwie bogata, to coś pewnie sobie jeszcze przekuję.

8. OTP?
Od dawna nie bawię się już w paringowanie postaci, pisanie fanficków czy inne takie bzdety (naprawdę!), ale z czasów, gdy jeszcze mocno się tym zajawiałam, to pewnie Shikamaru i Temari z Naruto, Hermiona i Draco z Pottera. Radzę nie pytać o resztę. Te gejowskie w szczególności!

9. Ulubione show?
Aktualnie schizuję na punkcie Mentalisty (bo mogę!), wcześniej zaczęłam oglądać Whose Line is it Anyway?, które też mi się podobało. Ulubionego show nie mam, nie lubię się zamykać w takich przymiotnikach.

10. Ulubione zespoły?
Aktualnie nie słucham muzyki granej przez zespoły. Jakoś już dawno minął mi czas, gdy taka muzyka faktycznie dawała mi radość. Z tamtego czasu pamiętam COMĘ, Pidżamę Porno, a potem Strachy na Lachy, Lordi i nieśmiertelne Wilki. Potem chyba mi przeszło i zaczęłam słuchać j-popu. Arashi, NEWS, KAT-TUN… Dalej był k-pop. Teraz z zespołów słucham chyba tylko Domowych melodii. W sumie to dobrze mi z tym.

11. Coś za czym tęsknisz?
Moja godność osobista się liczy?

12. Ulubiona piosenka?
Coś między tym, tym, tym, tym, tym, tym i tym.

13. Wiek?
Wyglądam na 16, zachowuję się jak dumna uczennica czwartej klasy podstawówki. W dowodzie mam 20.

14. Znak zodiaku?
Eee… *sprawdza w internecie* Z tego, co tu piszą to wychodzi, że bliźnięta. Tak, bardzo zwisa mi ten temat. Może dlatego, że niedawno poznałam dużo mocniejsze narzędzie do poznawania ludzi.

15. Cechy, których szukasz u potencjalnego partnera?
Błyskotliwość, kreatywność, pewność siebie, bycie Jackiem Sparrowem… I parę innych mniej ważnych.

16. Ulubiony cytat?
Za każdym razem, gdy widzę Nie bój się deszczu zapisane w moim wierszowniku, jakoś szybciej bije mi serce. To cytat mojego kolegi, który teraz już niestety nie ma dla mnie czasu. Wybaczam mu, bo Adamy zwykle tak mają.

Bardzo lubię też różnego rodzaju internetowe slogany, które przewijają się mi notorycznie przez fejsbuka czy tumblra.

– Don’t be racist! Hate everyone!
– Ja lubię siebie, siebie lubi mnie, mnie lubię ja. Schizofrenia FTW!
– Nie jestem samotny. Cieszę się dużą popularnością w kręgach patologii społecznych i mniejszości seksualnych.

Oczywiście lubię też rzeczy powiedziane przez dużo mądrzejszych niż ja.

– Czy pamiętasz jak głowę wynurzyłeś z boru, aby mnie nazwać łąką pewnego wieczoru?
– Osoba publiczna nigdy nie wie, kto jest przyjacielem, a kto się przytula, żeby było cieplej.

Mam też takie cytaty, które po prostu są ładne
Nie przestrasz się, proszę, gdy poczujesz moje wargi na szyi. Nie chciałem całować, to tylko bezradna miłość. 

Dostaniecie dodatkowe punkty zajebistości, jeżeli wiecie czyje są te teksty. Bez patrzenia w Google.

17. Ulubiony aktor?
Bardzo to będzie żałosne, jak powiem, że mój umysł?

18. Ulubiony kolor?
Aktualnie czarny, czarny i czarny. Czasem ciemnoszary, gdy czuję, że mogę poszaleć.

19. Muzyka głośna czy cicha?
Głośna!

20. Gdzie idziesz, gdy czujesz się samotna?
To zależy. Jeżeli jestem smutna, bo dobija mnie ból istnienia, bezsensowność świata i inne takie, to zwykle wychodzę gdzieś ze znajomymi albo po prostu idę w miejsce, gdzie jest dużo ludzi. Codzienność tych wszystkich nieznajomych przypomina mi, że przecież świat się jeszcze nie kończy.

Jeżeli jestem smutna, bo stało się coś naprawdę nieciekawego w moim życiu, to siadam sama przed laptopem, otępiam się bardzo głośną i bardzo smutną muzyką i piszę wiersze. Czasem prowadzę bardzo długie wewnętrzne dialogi na tematy śmierci i innych takich przyjemniaczków. A czasem piszę wpisy na bloga.

21. Jak długo zajmuje ci prysznic?
Jeżeli myję głowę, to 20 min, jeżeli nie, to 8 min, jeżeli potajemnie robię do tego kupę, to 30 min. Teraz już wiecie.

22. Jak długo zbierasz się rano?
Zwykle daję sobie godzinę. Wtedy mam czas, żeby obczaić nowości w internecie, ubrać się w miarę porządnie, zjeść śniadanie i nie wyglądać do tego jak zombiak. Jeżeli nie mam ochoty na śniadanie i inne takie, to od obudzenia się do wyjścia z mieszkania mija mi jakieś 6 minut.

23. Biłaś się kiedyś?
Podrapanie kolegi w podstawówce się liczy?

24. Turn on/co cię kręci?
Czarny strój, charyzma, cynizm, angielski (!), pasja – nie ma nic gorszego, niż usłyszeć od potencjalnego znajomego no interesuję się… eee… muzyką i sportem. Bleh.

Moment… Z tego opisu wynika, że idealnym partnerem byłby dla mnie Lord Voldemort. Cholera… Od zawsze wiedziałam!

25. Turn off/co cię odrzuca?
Brzydki zapach z ust, nijakość, brak zdania, nierozróżnianie bynajmniej i przynajmniej. Ultimate turn off, serio.

26. Dlaczego założyłaś bloga?
Jestem małym smutnym człowieczkiem, który lubi krytykować innych. A tak na serio to sława i pieniądze. A co innego?

Cholera. Długo to trwa, a to dopiero półmetek! Jesteście tu jeszcze? Ktoś tu w ogóle dotarł? Jeżeli tak, to podziwiam.

27. Lęki?
Ludzie. Z dużym naciskiem na tych głupich. Dlaczego dużo bardziej boję się głupich ludzi niż mądrych? Przede wszystkim dlatego, że ludzi głupich jest dużo więcej. Tworzą masę. Bezimienną i beznamiętną. Jeden głupi człowiek jest niegroźny, podatny na manipulację, ale setka takich ludzi jest nieobliczalna. Setka takich debili to już jest rewolucja. Ludzie mądrzy nawet w tłumie zostają sobą. Każdy z nich ma imię i nazwisko, twarz, poglądy. Głupi mieszają się i tworzą wspólną świadomość, która jest kierowana często przez grupę najgłupszych z nich. Spójrzcie tylko na kiboli czy partie polityczne.

Poza tym boję się okrutnie tylko rzeczy paranormalnych. To nawet ciekawe, że mój rozsądek i w miarę logiczne podejście do świata neguje istnienie takich zjawisk i jednocześnie boi się tylko ich. Brawo, naprawdę, owacje na stojąco.

28. Ostatnia przyczyna twojego płaczu?
Tęsknota za kimś bardzo bliskim i poczucie bezradności.

29. Kiedy ostatnio powiedziałaś komuś, że kochasz?
Jakąś godzinę temu.

30. Znaczenie nazwy bloga?
Marou to taki mało znaczący upadły anioł z Biblii. Satori to popularne japońskie nazwisko.

31. Książka, którą ostatnio przeczytałaś?
Kroki Mariusza Maślanki. To była dobra książka. Jeżeli szukacie czegoś krótkiego o ludziach z prowincji i trochę o życiu w ogóle, to serdecznie polecam.

32. Książka, którą aktualnie czytasz?
Córka Krwawych Anne Bishop. To nie jest dobra książka. Jeżeli widzi się coś takiego: Jedynym powodem, dla których je widzisz, jest to, że nie czujesz się dobrze w książce, którą jednak ktoś wydał i opatrzył okładką, to trochę boli.

33. Ostatni serial, który obejrzałaś?
Tak od deski do deski to chyba Sherlock.

34. Osoba, z którą przeprowadziłaś ostatnią rozmowę?
Taki pewien bardzo sympatyczny młody człowiek.

35. Relacja między tobą a osobą, do której ostatnio wysłałaś smsa?
Przyjaciółka.

36. Ulubione jedzenie?
Tanie albo zupełnie darmowe, gdy Daria gotuje.

37. Miejsce, które chcesz odwiedzić?
Japonia, Osaka w szczególności, Chiny, żeby zobaczyć początek muru chińskiego, Kalifonia, bo mają tam jebcze sekwoje, Londyn, bo przecież takie romantyczne miasto – lista ciągnie się i ciągnie. Zapewne braknie mi odwagi i pieniędzy, żeby faktycznie pojechać w te miejsca, ale marzyć i oglądać zdjęcia w internecie przecież mogę!

38. Miejsce, które ostatnio odwiedziłaś?
Nic, czym faktycznie można byłoby się pochwalić, więc powiem, że bardzo lubię lody śmietankowe.

39. Podkochujesz się w kimś?
Niee… No niee… Ani trochę… Nope. Ja? No proszę Was. Nie.

40. Ostatni pocałunek?
Wczoraj.

41. Kiedy ostatnio zostałaś obrażona?
Przed chwilą. Mieszkanie z przyjaciółką jest takie super!

42. Ulubiony smak słodyczy?
Owocowe z dużym naciskiem na cytrusy.

43. Na jakim instrumencie grasz?
Na ludziach!

44. Ulubiona biżuteria?
Rzemyk, który zawsze noszę na prawym nadgarstku. Przypomina o bardzo wielu rzeczach. Teraz ma na sobie już trzy supełki, bo pęka, ale tak łatwo się z nim nie rozstanę!

45. Sport, który ostatnio uprawiałaś?
Disc Golf w Sports Champions na PlayStation Move się liczy…?

46. Piosenka, którą ostatnio śpiewałaś?
Takie coś.

47. Ulubiona gadka na podryw?
– Hej. Wiesz ile waży niedźwiedź polarny?
– …?
– Wystarczająco dużo, żeby przełamać pierwsze lody!

48. Użyłaś jej kiedyś?
Nope, ale wszystko przede mną! Jeżeli osoba, której to powiem roześmieje się, to od razu będziemy BFF!

49. Kiedy ostatnio spotkałaś się z kimś?
Jakieś cztery godziny temu i to był bardzo sympatyczny czas. Ludzie z zaburzeniami psychicznymi, to taka dobra grupa do spędzania wolnego czasu.

50. Kto powinien teraz odpowiedzieć na te pytania?
Nie taguję, bo jestem bucem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *